Jeśli chcesz kiedyś rozmnożyć to suka, jeśli nie to pies. Możesz nawet nie zauważyć, jak do suki jakiś pies w czasie cieczki doleci, a jakby to był kundel to byś wgl psów nie sprzedała teraz taka konkurencja i byłby problem. Ja radzę Ci psa chyba, że chcesz w przyszłości szczeniaki.
Po około 21-24 dniach od krycia wykonujemy pierwsze badanie USG, w którym oceniamy, czy suka jest w ciąży. Podczas tej wizyty omawiamy wraz z właścicielem plan postępowania z psem tj.: odpowiednią suplementację preparatów witaminowo-mineralnych, ważenie psa, kontrolowanie wypływu z dróg rodnych, obrys jamy brzusznej, ogólne
Mówili Jak suka nie da, to pies nie weźmie; Nie st STANISŁAW SIERKO. Osobiście przyleciał na moją obr KLESZCZEWO KOŚCIERSKIE. 13 maja 2014r. odbyło się KLESZCZEWO KOŚCIERSKIE. Uroczystość nadania sztand KRONIKA POLICYJNA. 2.06.2014 maja (70) kwietnia (75) marca (52) lutego (46)
A najgorsze to, jak latają bezdomne psy, nie raz spotkałam się z przypadkiem, gdzie szła pewna dziewczynka (tak, dziecko) z suczką (prawdopodobnie miała cieczkę), przyczepił się do nich pewien dość duży pies i szedł za nimi a dziecko nie wiedziało co robić, bo tamten szalał za suczką.. Masakra.. Pozdrawiamy, kundlowe.blogspot.com
Cześć, niecały tydzień temu przygarnęłam ze schroniska suczkę w typie husky, zapoznawałyśmy się wcześniej i nie zauważyłam w niej niczego niepokojącego - pies idealny. Pies jest bardzo pojętny i wszystkiego szybko się uczy, potrafi już komendy takie jak "siad", "podaj łapę", "leżeć" i zaczyna roz
Pies lękowy nie sprawdzi się w roli psa służbowego, ponieważ nie można na nim polegać. Nie ma pewności siebie i często nie wykazuje chęci do pracy lub tę pracę przerywa, przez co może
. Jak suka nie da, to pies nie weźmie. Zobacz też Lista przysłów z wyrazem suka Lista przysłów z wyrazem pies Lista przysłów z wyrazem wziąć
Ponad 500 tys. użytkowników lubi Jakuba Czarodzieja na Facebooku, dodatkowe 100 tys. tylko go obserwuje, odżegnując się od zadeklarowania swojej sympatii. Formalnie rzecz ujmując, Jakub jest psychologiem. Nieformalnie – przepełnionym poczuciem wyższości facetem, który posługując się stereotypami i przekleństwami, objaśnia innym świat. Sam swoją twórczość określa jako "chamską, bezpośrednią, wulgarną, 18 plus". Jego najnowszy post "o ku*estwie" zrobił w sieci furorę nie lada i sprawił, że twarze nam momentalnie pozmieniały kolor. Najpierw ze śmiechu, potem – ze wściekłości. Jaki jest Jakuba przepis na sukces? *Słowa Jakuba pozostawiamy w niezmienionej formie. To człowiek, który z braku poszanowania dla zasad poprawnej polszczyzny uczynił element swojej marki. 1. Przyznaj, że nie tolerujesz "ku*estwa" – bądź taki oryginalny Jakub Czarodziej przyznaje swoim fanom, iż "nie toleruje oraz nigdy nie zaakceptuje ku*estwa". Jakie to oryginalne, jakie niespotykane, jakie odważne! Nikt tego nigdy nie powiedział, prawda? Jakub posunął się jednak dalej, twierdząc, iż nie będzie szanował "dziewczyny, która dla ładniejszej torebki oddała swój największy skarb". Chwali się, iż zna wiele kobiet, które "dostały srogi wpie*dol od losu", nie mają pracy, ale żadnej z nich nie przeszłoby by przez myśl, żeby uprawiać seks za pieniądze. Nie dotarło do niego najwyraźniej, że to, iż wagina jest najcenniejszym skarbem, nie jest zapisane w żadnym obowiązującym ludzkość kodeksie. Tak jak dla budowlańców ciało jest narzędziem pracy, tak samo może być nim dla pracownicy seksualnej. Praca seksualna nie oznacza braku honoru, zasad moralnych, inteligencji i innych przymiotów. To najstarsza praca świata, podejmowana z różnych powodów – na przykład takich, że ktoś lubi seks i nie traktuje ciała jak świątyni. Ma do tego prawo i należy mu się taki sam szacunek, jak do każdego innego człowieka. Jeden lubi malować i czerpie z tego korzyści finansowe, drugi lubi seks i na tym zarabia. To, że Jakub Czarodziej tego nie zrobi, to że ja tego nie zrobię – bo inaczej traktuję seks – nie świadczy o nas, że jesteśmy lepsi. 2. Zbij lajki na tym, że twoi obserwatorzy poczują się bardziej honorowi, niż są w rzeczywistości Wiesz, co mnie jeszcze bardziej drażni? Że dzisiaj kobiety, które żyją godnie, są traktowane jako gorsze przez laski, zarabiające na prostytucji. Bo mają mniej hajsu?(...) Drogie Panie, pieniądze są ważne, to fakt, ale nie za wszelką cenę. Dziewczyno, nieważne ile zarabiasz pamiętaj, że żyć "godnie" to nie znaczy żyć w bogactwie. Lepiej być biedakiem z honorem, niż bogatą kur*ą. Po pierwsze: nigdy jeszcze nie słyszałam o pracownicy seksualnej, która o kobietach spoza swojej branży wypowiadałaby się z pogardą. To zawsze działa w drugim kierunku. To zawsze te uboższe podejrzewają o prostytucję te bogatsze, a jeśli ich podejrzenia się spełniają: czują swoją wyższość moralną. Uważają się za honorowe i godne. Obgadują, załamują ręce, przestają się odzywać do wspomnianej osoby na ulicy. A żyć godnie nie oznacza żyć zgodnie z tym, co twierdzi Jakub Czarodziej i wielu innych mężczyzn, którzy chcieliby być wyrocznią ws. powinności wszystkich kobiet na świecie. 3. Wyznacz wartość człowieka na podstawie tego, jak zarabia "Prawdziwa kobieta NIGDY nie sprzeda swej kobiecości. Jedwab wytaplany w gównie, staje się bezpowrotnie szmatką. Dlatego nigdy w życiu nie obdarzę żadnym Szacunkiem tych wszystkich dziewczynek, które zarabiają seksem. Dla mnie dużo większą wartość ma kobieta na chwilowym bezrobociu, niż świetnie zarabiająca za granicą lub w kraju Escort Girl, czyli po prostu prostytutka." W tym akapicie Jakub Czarodziej naśladuje chyba wszystkich tych księży, którzy mówili o dziewczynach tracących dziewictwo przed ślubem, jako o "brudnych szklankach" i "nadgryzionych jabłkach". Wyznaczenie wartości człowieka przez pryzmat jego przeszłości (czy teraźniejszości) seksualnej – o ile rzecz jasna, nie wyrządza swoim działaniem nikomu krzywdy – jest czystą obrzydliwością. Podobnie jak określanie, kto zasługuje na miano "prawdziwej kobiety". Miara wartości człowieka ma kilka punktów, ale żadnym z nich nie jest podejście do seksualności ani sposób zarabiania. O ile, o czym już wspomniałam, nie wiąże się on z krzywdą innych. "Jak suka nie da, to pies nie weźmie" Tymczasem pod postem Jakuba Czarodzieja roi się od pochlebnych komentarzy. Jego obserwatorzy twierdzą, że mężczyźni, którzy korzystają z usług seksualnych robią to wyłącznie dlatego, że "mogą" i nie muszą wtedy słuchać "babskiego pie*dolenia po wszystkim". Gdyby jednak żona nigdy nie odmawiała, a "suka nie dawała", to "pies by nie wziął", bo nie miałby ani czego, ani po co. Ich zdaniem w ten sposób należałoby właśnie rozwiązać palącą kwestię usług seksualnych raz na zawsze. To, że praca seksualna istnieje, jest winą kobiety. Każdej, oprócz komentującego matki i siostry.
Momencik, trwa przetwarzanie danych Podany Demotywator nie istnieje. 28 lipca 2022 o 13:57 przez Skomentuj (10) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 12:16 przez SteveMcQueen Skomentuj (0) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 11:17 przez kazamo Skomentuj (2) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 23:05 przez FlashbackFM Skomentuj (3) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 20:24 przez FlashbackFM Skomentuj (1) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 21:08 przez ButelkaWhisky Skomentuj (0) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 10:33 przez notahotdog Skomentuj (2) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 21:20 przez Jese Skomentuj (3) Do ulubionych 28 lipca 2022 o 23:57 przez FlashbackFM Skomentuj (2) Do ulubionych 27 lipca 2022 o 17:17 przez Skylander Skomentuj (1) Do ulubionych Następna strona →
Strona główna Lista przysłów Lista słów Kontakt Im pies mniej szczeka, tym bardziej gryzie. Jak się chce psa uderzyć, kij się znajdzie. Jak pies je, to nie szczeka bo mu miska ucieka. Jak suka nie da, to pies nie weźmie. Lepszy pies, choć szczeka, od złego człowieka. Ni to pies, ni wydra, coś na kształt świdra. Ni to pies, ni zając. Ni pies, ni wydra. Nie dla psa kiełbasa, nie dla kota spyrka. Nie dla psa kiełbasa, nie dla prosiąt miód. Nie jednemu psu Burek na imię. Tu leży pies pogrzebany. Z jedynaka jak nie pies, to sobaka. Abecadło, zjadł pies sadło. Dobra psu i mucha kiedy głodny. Lepiej psa rozdrażnić, niż babę. Kłócą się ludzie, jak psy przy budzie. Lwa pieski mogą obudzić, ale ukąsić żaden nie śmie. Pies ogrodnika; samemu nie zje i drugiemu nie da. Starego psa nie nauczysz aportować. Stare psisko dobre, jak leży pod płotem. Strzeż się psa milczącego i spokojnej wody. Szaleć jak pies spuszczony z łańcucha. Tanie kupisz, psom wyrzucisz. Tanie mięso psy jedzą. Ubogi za psa u bogacza stoi. Ucieka, jak od zgniłego psa. Ucieka, jak pies oparzony. Łatwiej pałac skrytykować, niż psu budę postawić.
Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź 1 2010-09-13 14:55:11 Beata1169 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-09 Posty: 92 Temat: kobiety to świnieJestem kobietą i piszę to z premedytacją. Moja historia jest taka. Cztery lata po ślubie małe dziecko, facet młodszy ode mnie ale nie stanowiło to problemu. Ja dobra praca, on policjant. Wszystko co mieliśmy to było dzięki mnie. Ale nigdy tego nie powiedziałam, zawsze mówiłam nasze. W styczniu tego roku dzieciak miał 2 latka, ja nie pracowałam bo dziecko i z pracą zaczęło być krucho. Ale miałam nadzieję, że jakoś się wszystko ułoży. Mówiłam poczekajmy damy radę, najważniejsze zdrowie, wszystko pozostałe już mamy. Ale mu buło ciągle smutno zaczęły się wyzwiska, ubliżanie. Starałam się jak mogłam ale on w niczym mi nie pomagał. Trudno rola matki i żony. Jakież było moje zdziwienie gdy przez przypadek przeczytałam smsa z jego GG. Pisał to jakiejś kobiety, że jest dla niego doskonała, że się przy niej bawi odpoczywa że jest jego odskocznią od szarego życia. Włosy stanęły mi na głowie. Pytam kto to - koleżanka z pracy. Co się okazuje ( sama do mnie dzwoniła i mnie uspakajała) rozwódka bo mąż ją zdradził. Chce od niego tylko aby ją zaspakajał dwa razy w miesiącu. Zaprasza go do siebie stawia wódkę i czeka aż osiągnie stan zadowalający do łóżka. koniec końców spotyka się ze mną dostaje ode mnie prezent książkę z dedykacją. Mówi, że jako jego najlepsza koleżanka to mi pomoże tylko nie wie jak. Ja mam doła od dwóch tygodni bo męża wygoniłam z domu. Mam próbę samobójczą ale staram się wydźwignąć dostaję pracę dobrą zmieniam się mąż przegląda na oczy twierdząc że tamta to suka a ja nie mogę pojąć jak kobieta która została skrzywdzona robi drugiej coś takiego. Marzę o zemście i staram się uczyć życia znowu ale ciężko strasznie ciężko 2 Odpowiedź przez nitka 24 2010-09-13 16:57:14 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: kobiety to świnie kochana Beatko,zgadzam się z Twoim stwierdzeniem, tyle że ja nazwałabym sprawy po imieniu. W sobotę minęły dokładnie 2 miesiące, odkąd mój ukochany chłopak zostawił mnie za granicą dla innej. Ona o mnie wiedziała, a mimo to mi go odbiła z premedytacją. Nie mówię, że on jest bez winy itp, ale jak to mówią: "jak suka nie da, to pies nie weźmie"... Więcej o tym w moim wątku: Zemsta nie ma sensu, nie zniżaj się do ich poziomu!!! Twoja obojętność będzie najgorszą karą. Zobacz, on już zaczyna żałować, już spadły mu różowe okulary, już dostrzega, dla KOGO Cię zostawił. Nie mówię, że masz o nim zapomnieć, bo wg mnie każdy zasługuje na drugą szansę. Ale Ty musisz tego chcieć, a on musi Ci udowodnić, że na tą szansę zasługuje. ja nie wykluczam tego, że mogłabym wrócić do mojego eks, bo niestety wciąż kocham. ale powiem Ci, że choć jest ciężko i to bardzo, są też mniej smutne dni. W tych gorszych mogę liczyć na znajomych oraz na wspaniałe kobietki na forum, które nieustannie dodawały mi otuchy i podtrzymywały na duchu. I jestem im za to niezmiernie wdzięczna, bo sama bym tego nie przetrwała. Gorąco wierzę, że z dnia na dzień będzie coraz łatwiej. Tym bardziej z takim wsparciem. Pamiętaj, że nie jesteś tutaj sama, poza tym masz dla kogo żyć- masz cudownego, malutkiego synka, który teraz Cię bardzo potrzebuje. ps. mój były za jakieś 2-3 tygodnie wraca do Polski, ciekawe, czy odważy się do mnie odezwać... ps2. porzuć pragnienie zemsty. naprawdę sądzisz, że czułabyś się lepiej? 3maj się i pisz tu w ciężkich chwilach :* ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 3 Odpowiedź przez coffini 2010-09-13 17:57:04 coffini Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-21 Posty: 145 Odp: kobiety to świniea facet to ta biedna opetana owieczka..? w takich akcjach udzial biora 2 sa rozne,podobnie jak faceci. 4 Odpowiedź przez egonschiele 2010-09-13 18:20:41 egonschiele Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-10 Posty: 189 Odp: kobiety to świnie Tak zgadzam sie z Beata, na szczescie nie wszystkie kobiety takie sa, ale pewne jest , ze to w milosci i zemscie sa bardziej barbazynskie niz bardziej zazdrosne, msciwe i to poprostu wykorzystuja Potrzebuję Cię , ponieważ Cie kocham - miłość prawdziwa 5 Odpowiedź przez zona23 2010-09-13 18:23:15 zona23 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-25 Posty: 13 Odp: kobiety to świnieja wczoraj odkrylam , ze Ten szmaciaz- jeszcze zwany mezem- pisze do kolezanki z pracy "ze by ja przytulil i szkoda ze jej tu nie ma" wiem co czujesz Beatko... z tym ze u mnie to nie pierwszy raz sie zdarzylo ale chyba ostatni:) wacham sie czy odejsc bo nie zdradzil mnie fizycznie ale...mam tego dosyc bo dla niego to chleb powszedni a dlamine cios prosto w serce:...( najgorsze ze mamy 2 dzieci 6 Odpowiedź przez granda 2010-09-13 18:42:11 granda Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-06 Posty: 113 Wiek: 37 Odp: kobiety to świnie coffini napisał/a:a facet to ta biedna opetana owieczka..? w takich akcjach udzial biora 2 sa rozne,podobnie jak się, gdyż po pierwsze : - kobieta , która wie, że facet jest żonaty, powinna sobie podarować , bo to rozbijanie rodziny ( zachowanie takie w moich oczach uchodzi za ochydne i kobiety takie nazywam po imieniu )po drugie:- facet, który ma rodzinę powinien się nią zajmować, a nie szukać pocieszenia w ramionach innej , bo to zdrada ( ten rodzaj samca to zwykły ham, z niską samooceną , który musi się dowartościować )Ot wszystko na temat . "Rozum jest latarnią twego życia, im więcej w nim światła, tym łatwiej posuwać się do przodu" 7 Odpowiedź przez nitka 24 2010-09-13 18:52:09 nitka 24 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-10-18 Posty: 650 Wiek: 26 Odp: kobiety to świnie granda napisał/a:- kobieta , która wie, że facet jest żonaty, powinna sobie podarować , bo to rozbijanie rodziny ( zachowanie takie w moich oczach uchodzi za ochydne i kobiety takie nazywam po imieniu )po drugie:- facet, który ma rodzinę powinien się nią zajmować, a nie szukać pocieszenia w ramionach innej , bo to zdrada ( ten rodzaj samca to zwykły ham, z niską samooceną , który musi się dowartościować )Ot wszystko na temat .dokładnie. ale nieformalnych związków dotyczy to w takim samym stopniu. ?Jeśli jakaś kobieta może mi odbić faceta, to niech go sobie bierze, bo ja już bym go nie chciała" 8 Odpowiedź przez zona23 2010-09-13 20:37:04 zona23 Zaglądam tu coraz częściej Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-06-25 Posty: 13 Odp: kobiety to świniewszystkich ich powinnysmy powybijac i moze bylo by szczescie na tym swiecie, mniej wojen itp.... a moze zrobmy "seksmisje":) 9 Odpowiedź przez sonieczka123 2010-09-13 20:46:25 sonieczka123 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-07-24 Posty: 229 Odp: kobiety to świnieNo właśnie dziwna ta historia, przede wszystkim jak inteligentny facet może godzić się na bycie kim...zaspokajaczem seksualnym?? I kim jest ta kobieta że proponuje taki układ?? A Beata i tak pewnie przyjmie go z powrotem jak wróci z podkulonym ogonem. Troszkę nie do końca jestem pewna jakie są prawdziwe ich relacje w sensie czy aby na pewno polegają tylko na seksie wa razy w miesiącu. Niestety wydaje mi się że zapanowała między nimi bliskość. 10 Odpowiedź przez Beata1169 2010-09-14 15:00:07 Beata1169 Tajemnicza Lady Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-09-09 Posty: 92 Odp: kobiety to świniewidzicie ja uważam że faceci to dzieci które trzeba prowadzić za rękę całe życie ktoś coś za nich robi dba. Ale kobieta to trochę inna natura. Przezywam orgazm mózgiem a nie dolną częścią ciała. Myślę i potrafię odróżnić zło od dobra. Ale niektórzy mają beton w głowie wszystko przemieszane i zastygłe. Pozwoliłam na powrót męża do domu ale to nie ten sam dom i nie ta sama ja. To wszystko co się działa to po prostu powieść. Nie mogę tylko zrozumieć dlaczego niektóre kobiety to bydło myślą tylko o instynktach popędach. Jeżeli przychodzi do mnie facet i się skarży że żona nie pracuje nie ma kasy i jest mu smutno to odpowiadam bujaj się do żony pomóż jej jesteś tchórzem bo uciekasz od problemów. Ale nie pieprzysz tak super że4 mam wszystko w dupie twoją żonę dziecko chce tylko się pieprzyć. Stąd to rozgoryczenie. 11 Odpowiedź przez Alexytymia 2010-09-14 20:56:30 Alexytymia Cioteczka Dobra Rada Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-11 Posty: 385 Odp: kobiety to świniePanienka rzeczywiście skrzywiona...nie ma co Tylko, że to on jest w związku, on obiecał kochać , szanować, nie zdradzać, nie krzywdzić..nie ona. Do zdrady też go nikt nie zmusił...sam chciał i jak nie ta to pewnie inna by się z czasem trafiła. Więc jego wina...mógł powiedzieć takiej s...ce "nie", ale tego nie zrobił....czemu? bo po prostu chciał zdradzić. A co do innej natury kobiecej...cóż znam takie, które seks traktują jak zabawę a facetów jak zabawki...seks to dla nich tylko seks...po prostu sa i kobiety i faceci dla których seks to tylko "wyżycie się" i są osoby ( kobiety i faceci) dla których seks to coś więcej niż zabawa... Ja też nie rozumiem czemu tak wielu ludzi jest płytkich emocjonalnie, czemu ranią innych z premedytacją, czemu kłamią że kochają a 5 min później zdejmują majtki i puszczają się na boku...po prostu niektórzy tacy są i nic ich nie zmieni...taka skrzywiona natura, której efektem jest brak właściwie rozwiniętej zdolności do odczuwania empatii i niedojrzałość. 12 Odpowiedź przez ScarletO'Hara 2010-09-16 12:35:12 ScarletO'Hara Dobry Duszek Forum Nieaktywny Zawód: studentka pedagogiki Zarejestrowany: 2010-09-16 Posty: 129 Wiek: 22 Odp: kobiety to świnie A ja powiem, ze laski sa naprawde totalnie zryte. Z reszta powiem wam jak to u mnie bylo, jak to wyrzuce z siebie moze sie zrobi lepiej...Mam/mialam kumpele na studiach. Skonczylam drugi rok, wiec tylez samo sie znamy, a od roku stanowilysmy pare przyjaciolek- razem zakupy, wypady, etc. Nauczylam ja sie malowac, dbac o siebie, fajniej sie ubierac. Latwo nie bylo bo laska wyglada jak pasztet na swinskim ryju. Mniejsza z tym. W wakacje tego roku mialysmy odbyc praktyki w wiezieniu. No to ona mi zaczela plakac (jest z jakiejs tam wioski), ze w jej poblizu nie ma zadnego zakladu karnego, a za dojazdy jej wyjdzie 30 zl dziennie (a praktyki mialy trwac dwa tygodnie). Nie namyslajac sie dlugo mowie jej- w porzo, to mozesz u mnie pomieszkac te dwa tygodnie. Nic od niej za to nie chcialam, jedzenie wrecz nosilam jej do lozka...Wszystko bylo ok, dopoki nie pojawil sie moj narzeczony. We wakacje mieszkamy z narzeczonym cale dwa miesiace. No i tak- wyniknela sprzeczka miedzy mna i narzeczonym o kolezanke ktora do niego wydzwania we wakacje (nie powiem, zazdrosna o malpe jestem). i sie poklocilismy- zdenerwowal sie, ze mu nie ufam etc. Wiec zarzucilam mega fochem, nie odzywalam sie. Po jakims czasie zauwazylam, ze ta moja kolezaneczka sie do niego przystawia. Jak mył naczynia to przyszla mu pomoc, smiali sie, mieli w cholere tematow do konwersacji... ale olałam to. pozniej, ok godziny 22 moj narzeczony poszedl pod prysznic, a ja siedzialam na lozku. moja kolezaneczka weszla, siadla na lozku i nie odezwala sie do mnie slowem... o 22!!!!!! On przyszedl to dopiero perfidnie zaczela sie do niego wdzieczyc i z nim gadac. wkurzylam sie i nie odzywalam sie juz na amen. Dnia nastepnego moj narzecozny przyszedl na ogrodek gdzie razem siedzialysmy, olal mnie, usiadl tylem do mnie a przodem do niej i zaczeli rozmawiac. Poszlam wsciekla do domu i obserwowalam ich przez firanke- rozmawiali ze soba zadowoleni jakby swiat nie istnial... mnie moglo nie byc. wscieklam sie i wyszlam z domu nie mowiac nic wielce obrazony, z haslem do tej mendy, ze on mnie musi ukrocic bo na za wiele mi pozwala... (dowiedzialam sie tego od mamy....). Mama takze powiedziala mi, ze ta laska ciagnela go na spotkanie w trzebinii (wyobrazacie to sobie?!). Wrócilam do domu, jej juz nie bylo- pojechala, i z narzeczonym mialam taka awanture, ze prawie roztsalibysmy sie. plakalam, krzyczalam, chcialam wykrzyczec cala ta gorycz, jak on sie zachowywal i to pod moim wlasnym domem, Od mojej mamy tez oberwal ochrzan... on nie kumal o co chodzi, bo twierdzil ze tylko z nia rozmawial jak ja sie zloscilam i go widziec nie juz troche ochlonelam i pogadal ze mna normalnie to sie jeszcze jednego dowiedzialam- ta moja kumpela nadawala na mnie do niego jak czeska rozglosnia. i jeszcze hasla mu mowila typu- ze jak on mi sie moze dawac tak traktowac, ze ja go nie szanuje, ze chce wszystkim rzadzic nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, ze przychodzila do mnie i to samo mowila na mojego narzeczonego..Przyznal sie tez, ze zakumal, ze cos jest z laska nie tak, jak sie probowala z nim umowic w tej trzebinii..Jak sie to wszystko zakonczylo?Miesiac wakacji totalnie zmarnowany, ciezko mi bylo dojsc do siebie, nadal nie ufam narzeczonemu, a on sie dwoi i troi zeby to wszystko ta wredna podła nie powiem czym, nie rozmawiam, i boje sie dnia w ktorym bede musiala stanac na progu uczelni i popatrzec jej w ten kaprawy ryj. ja nie wiem co ona sobie myslala...ehhhh ale sie rozpisalam Człowiek rodzi się z dwiema śmiertelnymi chorobami- ŻYCIEM które kończy się śmiercią i NADZIEJĄ, że śmierć nie jest końcem... Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
jak suka nie da to pies nie weźmie